Niedowiary
a jednak,
leżę tu a zapach twój ciągle wisi w powietrzu
by po chwili
miękko spaść na mą szyję,
niedowiary,
a jednak
czary mary zniknęło,
czekam i myślę
i ufać zaczynam,
życie jedno jest
wiec strachu nie ma już we mnie,
jest tylko
nieznośna lekkość bytu,
niedowiary,
a jednak....
a jednak,
leżę tu a zapach twój ciągle wisi w powietrzu
by po chwili
miękko spaść na mą szyję,
niedowiary,
a jednak
czary mary zniknęło,
czekam i myślę
i ufać zaczynam,
życie jedno jest
wiec strachu nie ma już we mnie,
jest tylko
nieznośna lekkość bytu,
niedowiary,
a jednak....
X.2008'

0 komentarze:
Prześlij komentarz